Pearl Harbor

Tuż przed świętem Bożego Narodzenia w 1941 roku Japonia rzuciła Stanom Zjednoczonym rękawicę - zaatakowała bez wypowiedzenia wojny amerykańską bazę wojskową na Hawajach - Pearl Harbor. Stany nie mogli dłużej udawać, że wszystko jest w porządku. A że mieli bardzo dobrze wyposażone wojsko oraz byli jednym z największych przemysłowych gigantów na świecie, rzucili się w ogień, od razu go gasząc. Zaczęto od Afryki, gdzie stacjonowały niemiecko-włoskie wojska. Następna była Sycylia, a po niej - Włochy. Włochy całkiem szybko skapitulowały podpisując odpowiedni akt. Wzięty do niewoli dyktator Benito Mussolini uciekł z niewoli i rozpoczął we współpracy z Niemcami powstanie sprzymierzone. Szybko jednak zapał dyktatora został ugaszony ze względu na stratę frontu jeszcze długo przed zakończeniem wojny. Tymczasem dowództwo zbrojnych sił Stanów Zjednoczonych układało ostatnie linijki planu operacji najazdu na Normandię.